Oświetlenie retro - inspiracja przeszłością

Oświetlenie retro – inspiracja przeszłością

Nie wszystko, co stare musi być złe lub brzydkie. Najlepszym tego przykładem jest oświetlenie retro, które dziś wraca do naszych wnętrz w odświeżonej odsłonie. Doskonale sprawdza się w różnych aranżacjach i wprowadza do nich to “coś”, co dodaje wnętrzu charakteru.

Mówiąc o oświetleniu w stylu retro, nie mamy na myśli jednej określonej lampy, ale wiele różnych, które niekiedy przybierają bardzo odmienne formy. Łączy je epoka, z której się wywodzą. Lata 70., 80., i 90. ubiegłego stulecia nie odeszły jeszcze całkiem do lamusa. Niektórym mogą się kojarzyć z czasem trudnym dla Polski, bo związanym z wieloma ograniczeniami. Współcześnie jednak z chęcią do nich wracamy w domowych aranżacjach. Znienawidzone niegdyś tapczany i wielofunkcyjne meblościanki dziś powracają na salony. Najchętniej jednak wprowadzamy do nich oświetlenie retro, które doskonale odnajduje się w różnych aranżacjach.

Wzornictwo z minionej epoki

Powrót do dekoracji i wzornictwa z końca ubiegłego wieku nastąpił po tym, jak poczuliśmy przesyt nowościami i trendami napływającymi z zachodu. W czasach, kiedy przestały istnieć dawne ograniczenia, a wszelakie produkty, zarówno te, pochodzące z rynku rodzimego, jak i z zagranicy stały się łatwo dostępne, zaczynamy powoli dostrzegać, że stare wzornictwo i wyposażenie też miało sporo uroku. Zauważamy jego atuty, mocne strony i przykuwające uwagę dekoracyjne zdobienia.

Oświetlenie retro, które pojawia się we współczesnych wnętrzach, pochodzi z dwóch źródeł. Czasem są to lampy odnalezione w domowym magazynie albo pośród szpargałów na strychu, innym razem zakupione jako nowy produkt, jednak stylizowany na oświetlenie z tamtych lat.

Jakie może być oświetlenie retro?

Wśród lamp z tamtej epoki w wystroju powszechnie pojawiały się żyrandole. Często były to lampy wiszące kryształowe albo z charakterystycznym wiatrakiem. Można było też spotkać żyrandole organizowane na planie okręgu z doskonale zachowaną symetrią promienistą. Nierzadko wykonywano je z metalu, a źródło światła osłaniano typowymi dla tego okresu mlecznymi, szklanymi kloszami. Te skierowane ku górze oświetlały wnętrze światłem odbitym od sufitu lub skierowanym bezpośrednio ku dołowi.

Lampy sufitowe nie są bardzo wyszukane, ale często charakteryzują się drobnymi zdobieniami, czy elementami dekoracyjnymi. Charakterystyczna miękka linia klosza lub samej oprawy dodaje lampie elegancji i czyni ją oświetleniem odpowiednim nie tylko do wnętrz w stylu retro, ale również pomieszczeń klasycznych, vintage i eklektycznych. W pomieszczeniach zaaranżowanych nowocześnie dodadzą całej stylizacji charakteru i uczynią ją niepowtarzalną.

Nie tylko żyrandole oraz lampy wiszące…

Oczywiście oświetlenie retro nie kończy się na żyrandolach i lampach wiszących. Wzornictwo z lat 70., 80., i 90. odnajdziemy też w oprawach z innych kategorii. W tamtym okresie chętnie wykorzystywano w aranżacjach wnętrz lampy podłogowe z abażurem albo zachowane w tej samej stylistyce lampy stołowe. Z kolej przy biurku i stanowisku pracy chętnie wykorzystywano lampy biurowe z charakterystycznym metalowym kloszem. Oświetlenie w stylu retro nie zawsze cechowało się dekoracyjnymi motywami. W niektórych przypadkach było go całkowicie pozbawione, przykładem czego jest właśnie wiele modeli lamp biurowych.

W aranżacjach wnętrz z tamtego okresu pojawiały się też kinkiety oraz plafony. W ich przypadku – podobnie jak w żyrandolach i lampach wiszących – można dostrzec elementy dekoracyjne oraz miękkie linie. Taka stylistyka sprawia, że oświetlenie staje się eleganckim dodatkiem do całego wystroju. Miedziane, mosiężne, czasem z elementami złota albo kryształem stają się niewątpliwą ozdobą wnętrza.

Oświetlenie retro to wyjątkowa stylistyka, która wciąż przyciąga naszą uwagę. Chętnie wracamy do niej we współczesnych aranżacjach i wykorzystujemy jej niepowtarzalny urok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge